KOLOR
Widzimy, że od lat wnętrza powoli rezygnują z tzw. Millennial Grey (Szarości Milenialsów) – czyli kompletnego „wyczyszczenia” wnętrz z koloru w imieniu spokoju i pozbycia się chaosu z domów z lat 80. i 90.
Jednak ludzie w końcu tęsknią do koloru – czy każdego koloru? Nie do końca. Szarość, biel i kontrastująca czerń wydają się dzisiaj płaskie, zimne i nieprzytulne, a nie uporządkowane. Z tego powodu coraz więcej osób ucieka w cieplejszą paletę kolorów – beże, ciepłe szarości, kaszmir, odcienie brązu i drewna. Czy to oznacza kolor? W jakiś sensie tak, ale kolorowo nie jest. Wymieniamy szarości na beże – a to już było! Historia się powtarza!
Czy to oznacza, że beże są złe? Nie! Szarości też nie były! Ale na pewno będą znakiem czasu – wszystkie trendy we wnętrzach są i nie należy się tym przejmować tworząc własne wnętrza. Pamiętajmy, że to MY mamy się czuć w nich dobrze, a nie wnętrzarskie magazyny. A jeśli uznamy, że czas coś zmienić – to zmieńmy!
Czy beże to jedyne kolory, które teraz wypełnią nasze wnętrza? Nie! Zastępują one szarości, ale stają się też bazą do dodawania innych kolorów. A jakie są teraz w modzie?
W poprzednich latach widzieliśmy coraz więcej zielonych wnętrz i one na pewno się utrzymają – od butelkowej zieleni, po szałwiową, a teraz ciemniejszą, stonowaną, ale klimatyczną.
Coraz częściej widzimy także burgundy i purpury, modne połączenia to burgund z jasnym błękitem. Burgundy są głębokie i klimatyczne, a jednocześnie niespodziewane (przynajmniej do tej pory tak było). Obecne aranżacje tego koloru polegają też na komponowaniu burgundów i purpury z innymi kolorami i wzorami tak, aby uzyskać nowoczesny i klimatyczny efekt. Są to odcienie różu, błękitu i granatu, zieleni, pomarańczy, ciepłe miodowe odcienie żółtego. Burgund był już modny na początku lat 2000., najczęściej zestawiany z odcieniami kremowymi, piaskowymi, beżowymi i żółtymi, i to właśnie komponowanie go z innymi kolorami odróżnia go w dzisiejszych trendach.
WZORNICTWO
Coraz popularniejsze są odważne wzory z dużą ilością kontrastu – zeberka, callacatta, panterka, kratka, wciąż modne terazzo. Obecne trendy szukają uzyskania wnętrz z głębią – co oznacza między innymi łączenie ze sobą różnych wykończeń i wzorów. A to w połączeniu z głębokimi i klimatycznymi kolorami!
Wzornictwo inspirowane zwierzętami zyskuje z każdym rokiem coraz większą popularność – nie tylko w formie panterki i zeberki, ale także całe zwierzęce formy, szczególnie tygrysy, koty, węże, ptaki i ryby, ale nie tylko.
Kolejne wzory to drewno i drewnopodobne materiały – ich kolory i typu również znikają i wracają z obiegu popularnych w różnych latach wnętrzarskich trendach. Do tej pory najbardziej popularny był ciepły, naturalny dąb. Teraz widzimy we wnętrzach coraz więcej elementów z ciemnego, bardziej neutralnego orzecha – i pewnie w następnym sezonie jeszcze się to nie zmieni.
Coraz bardziej modne zaczyna być także szkło – kolorowe, młotkowane, ryflowane, jako ścianki działowe i jako elementy dekoracyjne.
W elementy szklane wchodzą coraz bardziej popularne elementy takie jak pustaki szklane, dekoracyjne ścianki, przeszklenia w szafkach, w kabinie prysznicowej, w drzwiach, a także kolorowe witraże.
STYLE
Historia połączona z nostalgią i fantazją to kolejny wnętrzarski trend – nowe pokolenia młodych właścicieli domów i mieszkań tworzy swoje wnętrza inspirując się stylami z poprzednich dekad. Najczęściej słyszymy o modernizmie z lat 50. XX wieku, niektórzy chcą nawiązywać do późnych lat 90. oraz wczesnych lat 2000. i tak zwanego stylu Y2K. Ale spotkamy także miłośników bardziej klasycznych wnętrz i nawiązywania do elementów wnętrz z XVIII i XIX wieku – do tych lat, które inspirowały się starożytną Grecją, złotymi podziałami i charakteryzowały umiarkowanym zdobnictwem.
Zatem z jednej strony mamy ciepłe odcienie drewna, dobrze znane meble projektowane przez twórców w latach 50. i dużą dbałość o funkcjonalność naszych wnętrz. Z drugiej mamy nostalgię, fantazję młodości z lat 90., połączoną z tamtejszym futuryzmem, chromowanymi wykończeniami, szczotkowaną stalą, odważnych kolorów i dużą ilością własnej osobowości. A jeszcze z trzeciej strony wnętrza pełne sztukaterii, drewnianych zdobionych mebli z odzysku, klimatycznych kolorów i naturalnych materiałów.
Na dodatkowe wyróżnienia zasługują maksymalistyczne wnętrza i te w stylu Dopamine Decor – czyli dopaminowe dekoracje. Oba są do siebie podobne, oba pełne osobowości, eklektyczne, kolorowe i może nawet trochę szalone. Uważamy, że są one na skrajnym spektrum walki z Szarością Milenialsów, ale nie dla każdego będą dobrą opcją na tworzenie nowego wnętrza. Maksymalizm ma swoich wielbicieli, jednak dla większości ludzi może być po prostu niepraktyczny.
FORMY
Zaoblenia wciąż będą znajdowały swoje miejsce we wnętrzach, ale w harmonii z funkcjonalnością – nie tylko jako dekoracje. Wnętrzarskie rozwiązania znajdą dla nich balans pomiędzy prostymi kątami, a zaoblonymi formami. Posłużą także do budowania kontrastów.
ŚWIATŁO
Coraz częściej poważnie podchodzimy do tematu oświetlenia – nie tylko porzucamy jedną lampę na środku pokoju i oczekujemy, że dobrze oświetli całe pomieszczenia, ale idziemy o krok dalej!
Z jednej strony więcej osób znów traktuje lampy jako część dekoracji – tak, historia już to widziała, to nic nowego – ale także samo światło staje się elementem dekoracyjnym.
Są to ciekawe oprawy dające różne efekty rozpraszania światła, ale jest to także kolor. Ewolucje przechodzą taśmy LED – od przyklejonych pod sufitem w młodzieżowym pokoju, do przemyślanego systemu oświetlenia, którego kolorem możemy dowolnie sterować.
PROGNOZA
Przewidujemy, że pewne elementy będą zyskiwać na jeszcze większej popularności, mimo że dzisiaj jeszcze wydają się bardziej niszowe. Są to głównie elementy wzornictwa związane z mistycyzmem i szeroko pojętą astrologią, mitologią i duchowością – czyli murale nawiązujące do mitologii, starożytnej Grecji i Imperium Rzymskiego, kosmiczne motywy takie jak gwiazdy, planety, słońce, a także mityczne motywy astrologii, mitologicznych zwierząt i symboliki.
Pamiętajmy jednak – trendy są ciekawe i można je śledzić jako część pop kultury. Nie powinny jednak dyktować tego, co sami chcemy mieć w swoim wnętrzu. Mogą stać się inspiracją, ale nie zasadą – nie ma sensu zmieniać swojego domu co sezon tylko po to, żeby żyć w modnym wnętrzu. W modzie też nie zawsze jest to, co personalnie nam się podoba. Tym bardziej nie ma powodu, żeby ulegać trendom!